Tuesday, August 1, 2017

Iceland Ísland Islandia - przepiękny kraj gejzerów, surowy krajobraz i krystaliczne powietrze

Hello! Góðan daginn! Dzisiejszy post poświęcam mini wyprawie do kraju gejzerów zainspirowanej przez mojego syna! Otóż od dłuższego już czasu Rafał zachwalał na wszelkie możliwe sposoby uroki tego kraju ognia i lodu, czyli Islandii, natomiast ja byłem bardzo sceptyczny, ponieważ nieustannie zadawałem sobie pytanie co może zaoferować zimny kraj na północy, kiedy większość odwiedza krainy pełne słońca i morskiej wody. Myliłem się bardzo... Otóż była to nasza pierwsza, mam nadzieję, że nie ostatnia, podróż do tego pięknego kraju.

Nasz pobyt nie był długi, bo zaledwie tygodniowy, ponieważ, bądźmy szczerzy, Islandia jest jednym z najdroższych państw na świecie. Na wyspę dotarliśmy liniami WizzAir, a miejscem lądowania był Keflavik International Airport, który jest położony w odległości 50km od stolicy - Reykjavik.



Lotnisko w Keflavik zaliczyłbym raczej do mniejszych, jednak zdziwił mnie fakt, iż obsługuje tak wiele destynacji, ponieważ jest mnóstwo lotów zarówno do Europy, jak i do Stanów Zjednoczonych i Kanady. W sumie, warto od razu zauważyć, że Islandia cieszy się chyba sporą popularnością wśród turystów z USA, ponieważ Amerykanów można spotkać niemal wszędzie. Moje wrażenie podczas pobytu było o tyle ciekawe, że pomimo tego, iż Islandia jest krajem europejskim, to zaobserwować można, moim zdaniem, sporo wpływów ze Stanów Zjednoczonych. A może to tylko moje wrażenie?



Islandia to kraj, po którym najwygodniej podróżuje się własnym autem. Kursują oczywiście autobusy, taksówki, można też podróżować 'na stopa' (bardzo popularna alternatywa) - jednak samochód wydaje się być najlepszą opcją, która gwarantuje niezależność, elastyczność i komfort oraz nie jest też najgorzej, jeśli chodzi o ceny. Przy tej okazji polecam bardzo sympatyczną i niedrogą firmę wynajmującą auta tutaj. Wynajmując samochód warto wykupić różne ubezpieczenia (CDW, GP, SAAP, TP).


Nasza islandzka wycieczka w sumie objęła kilka miejscowości na południu kraju, jednak w te kilka dni - na spokojnie - udało nam się przejechać ponad 600km. Mapka poniżej pokazuje miejsca, które odwiedziliśmy.


Pierwszą miejscowością, na naszej liście był Grindavik. O miejscowości można poczytać w linku. W Grindavik jest muzeum produkcji solnych ryb (kilka zdjęć niżej), a sama miejscowość jest w pobliżu jednej z najpopularniejszych atrakcji turystycznych, tj. Blue Lagoon.





A tak wygląda teren wzdłuż drogi do Grindavik. Pejzaż jak z innej planety. Zero drzew i ogrom zielonego mchu.


A tutaj jest mój pierwszy guesthouse. Bardzo czysty, przyjemny, wygodny - choć drogi :)


A to zdjęcie zrobione w Grindavik o godzinie 1.30 w nocy :) W okresie letnim, na Islandii noce są dość jasne, więc to także jest ciekawe doświadczenie, kiedy budzisz się w nocy i masz wrażenie, że świta, a jest to środek nocy. W zimie natomiast, Islandia cierpi na chroniczny brak słońca. 


A tutaj krótki przejazd przez Grindavik:




Kolejnym miejscem, w którym spędziliśmy miło czas spacerując uliczkami, był Reykjavik - spokojna stolica, w której jest kilka rzeczy do obejrzenia - ale trudno jest mówić o szale atrakcji. Warto jednak stolicę odwiedzić, pokręcić się tu i tam, kupić kilka rzeczy, wypić kawę i coś zjeść :) Poniżej kilka zdjęć ze stolicy.































Selfoss to kolejna miejscowość, którą warto odwiedzić. W naszym przypadku była to miejscowość wypadowa do Geysir Center oraz do Vik. Kilka fotek z Selfoss niżej.









Tak jak wspomniałem z Selfoss jednego dnia wybraliśmy się nieco na północ do Geysir Center, gdzie można podziwiać wspaniałe wybuchy gejzera oraz gotujące się źródełka. Jest tam jeden aktywny gejzer, który wybucha mniej więcej co pięć minut na kilkadziesiąt metrów. Piękna sprawa!


I kilka fotek...








Kilka kilometrów dalej od gejzerów znajduje się przeuroczy wodospad Gulfoss (Złoty Wodospad). Tutaj link do poczytania. Popatrzcie tylko...




Kolejnego dnia pojechaliśmy do miejscowości Vik, która słynie z czarnej plaży oraz nieprzewidywalnych i agresywnych fal Oceanu Atlantyckiego. Na tej plaży zginęło już kilka osób porwanych przez nieobliczalne fale. Poza tym plaża jest bardzo urokliwa...


A oto droga do Vik oraz sama plaża...


















Innego dnia z Selfoss pojechaliśmy do dwóch wioseczek rybackich Stokkseyri i Eyrarbakki. Oto kilka zdjęć z pierwszej z nich.




oraz z Eyrarbakki...











Będąc w Keflavik, zdecydowaliśmy się też objechać północną część półwyspu



Zawitaliśmy do dwóch głównych miejscowości, tj. Sandgerði i Garður...













No i na koniec podróży powrót do Keflavik i relaks przed ponad czterogodzinnym lotem powrotnym do Warszawy...



Jeśli macie sporo kasy, to Islandia oferuje w wielu miejscach typowo wyspiarskie artykuły typu wełna, skóry, figurki trolli, elfów, ciepłe wełniane ciuchy, obuwie, kapcie, mydełka z lawą, herbatki z mchem, koce, kurtki, buty i tysiąc innych rzeczy...







A skoro już o pieniądzach, to islandzkie pieniądze wyglądają tak...









A na zakupy inne niż typowo upominkowe można wybrać się do supermarketów. Na Islandii jest kilka sieci sklepów, ale z tego co się zorientowałem są główne trzy: BONUS, KRONAN i NETTO. W tych sklepach można się dobrze obkupić podczas pobytu. Oto kilka smakołyków...





Dodam tylko, że Skyr w Islandii różni się diametralnie od tego w Polsce - zwyczajnie smakuje lepiej. Popularna przekąską jest suszona ryba - ale jedzie z daleka... Co do wody - to zdjęcie jest tu tylko dlatego, że nudziłem się na lotnisku... ponieważ woda na całej wyspie jest pitna prosto z kranu i smakuje wyśmienicie, więc nikt normalny wody nie kupuje :) No i piwko, które w Islandii nie jest tak łatwo dostać... Są co prawda sklepy z alkoholem, ale ceny są kosmiczne... W Bonusie czy innym markecie dostaniecie tylko piwo z 2% zawartością alkoholu. Może i dobrze, ponieważ dzięki temu ulice są spokojne, nie spotkałem ani razu kogokolwiek 'pod wpływem'. W konsekwencji Islandia jest krajem naprawdę przyjaznym, bezpiecznym i uroczym! A tak wyglądała moja droga na zakupy w Keflavik...


To tyle... Nie wiem, na ile ten post okaże się zachęcający, ale naprawdę polecam wyjazd na Islandię! Jest to naprawdę wyjątkowy kraj o wielkich możliwościach, krajobrazie, bardzo przyjaznych ludziach i wielu innych zaletach, o których możecie poczytać na przykład w książce 'szepty kamieni' autorstwa Bereniki lenard i Piotra Mikołajczaka.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania dotyczące wyjazdu oraz innych praktycznych rzeczy, to piszcie w komentarzach - jeśli dam radę, na pewno pomogę!




2 comments:

  1. Świetna relacja, dobrze się czyta i ciekawe fotki! Zazdroszczę wyjazdu!

    ReplyDelete

Say something here!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...