Monday, July 10, 2017

Już jest, już jest... świeżuteńki!

Już jest, już jest! Nowy BEM (Business English Magazine)!

1. Czym zaskoczy nas Tesla?
2. O jaki element zmieni się zabudowa NYC?
3. Jaką fuzję planuje dwóch rynkowych tytanów?
4. Czy będziemy znów korzystać z Nokii 3310?
5. Jak zaczynały wielkie biznesy tego świata?
6. Jak przedstawia się obecna sytuacja lotniska Okęcie?
7. Czy Tajlandia to dobra destynacja na wakacje?
8. Co jeść, by żyć pełnią życia?
9. Jaka jest historia aborcjii?
10. Czy jest szansa na eliksir młodości?
11. Jakie biznesy pamięta Wall Street?
12. Co to jest branding?

To zaledwie kilka pytań, na które odpowiada najnowsze, wakacyjne (lipiec-sierpień) wydanie BEM, które właśnie mam przed sobą i nie mogę się doczekać, by zanurzyć się w jak zwykle pieczołowicie przygotowany, podzielony na interesujące sekcje materiał, rozdystrybuowany na ponad osiemdziesięciu stronach magazynu.


Fakt, iż trzymam przed sobą jeszcze ciepłe wydanie BEM sprawia, że mam ochotę wchłonąć wszystkie teksty od razu, nie tylko z uwagi na ich zachęcające tytuły, ale także na wykorzystane w nich bogactwo słownictwa. A wiemy przecież nie od dziś, że nowe słówka, zwroty i wyrażenia, najlepiej ‘wchodzą’ do głowy, kiedy pojawiają się w ciekawych artykułach.

A skoro już mowa o ‘wchodzeniu do głowy’, to warto sięgnąć po BEM również dlatego, że jak widać, temat z okładki dotyczy super żywności, dzięki której nie tylko zadbamy o zdrowie fizyczne, ale sprawimy, by nasz mózg mógł przejść, że się tak wyrażę, na wyższy poziom przetwarzania i przechowywania danych. Na dziesięciu stronach dowiemy się zatem o tym, co jeść, jakie są właściwości poszczególnych produktów oraz co zyskujemy włączając je do naszej diety.

Wśród wielu cennych artykułów, które serdecznie polecam, chcę jeszcze zwrócić szczególną uwagę na świetnie przygotowany tekst z sekcji ‘podróże’, gdzie Janet Sandfor zabiera nas na wczasy do Tajlandii. Ponieważ sam bardzo lubię podróże, tym chętniej sięgam po tego typu teksty, a szczególnie ten, ponieważ dowiemy się nie tylko o historii tego kraju radosnych ludzi, ale poznamy fakty, które sprawiają, że coraz więcej ludzi wybiera tę destynację, by spędzić tam urlop. Ponadto, artykuł prezentuje kluczowe atrakcje turystyczne, a także informacje na temat prowadzenia działalności gospodarczej w Tajlandii.

Oczywiście, jak w każdym BEM, ostatnie strony magazynu poświęcone są językowi biznesu. Dowiemy się zatem na czym polega aktywne słuchanie i dzięki ćwiczeniom, możemy przetestować swoją wiedzę gramatyczno-leksykalną.

Reasumując… zachęcam serdecznie do wyposażenia się w najnowsze wydanie BEM, ponieważ zwyczajnie się opłaca. I nie mówię tutaj tylko o cenie tego magazynu, ale o tym, co dzięki niemu dostajemy…, a lista benefitów jest długa: ciekawe teksty, wartościowe słownictwo, teksty pisane przez specjalistów, możliwość odsłuchania tekstów, wersja papierowa (więc można wracać do tych materiałów), świetne wydanie (kolorowe zdjęcia, wysokiej jakości papier), szeroki wachlarz tematów, słownictwo wyodrębnione w słowniczku (wraz z wymową i polską definicją), autentyczny, żywy język, dodatki specjalne oraz kilka innych…

Dlaczego jeszcze cieszy mnie fakt posiadania BEM? Otóż, wyjeżdżam właśnie na upragnione wakacje, więc zamierzam rozkoszować się czytaniem każdego artykułu zajadając – nie powiem co…, by lepiej przyswajać angielskie słownictwo i cieszyć się, jak zwykle, szeregiem ciekawych, wciągających językowo i merytorycznie tekstów!

No comments:

Post a Comment

Say something here!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...