Monday, April 18, 2016

Czego najbardziej boisz się na maturze z angielskiego?

Hello! Dzisiaj kilka słów o maturalnych strachach... Dzisiaj egzaminy gimnazjalne, a już niebawem egzaminy maturalne... W mojej ankiecie pytałem o to, która ze sprawności językowych napawa Was największym strachem...

Oto wyniki:

Ciekawe jest to, że aż 63% Waszych odpowiedzi wskazuje na mówienie, jako najbardziej problematyczną sprawność. Czy może mnie ktoś uświadomić z czego to wynika? O co chodzi? Przecież dzisiaj tyle się mówi o komunikacji!

Drugi wynik na najstraszniejszy aspekt egzaminu, który Was niepokoi, a pojawia się on dopiero kilkadziesiąt punktów niżej, to gramatyka! Jest to niesamowite, ponieważ dzisiaj tyle się mówi, żeby odchodzić jednak od suchego nauczania gramatyki, na rzecz komunikacji!

Trzecia 'straszna sprawność' to słuchanie, ale nie plasuje się jakoś dramatycznie niżej niż gramatyka. To też ciekawe, bo słuchanie wcale nie jest takie proste. Okazuje się jednak, że w Waszym odczuciu możecie sobie poradzić z tym wyzwaniem całkiem nieźle.

Kolejna sprawność, z którą niektórzy mogą mieć problem, to pisanie. Można zatem pomyśleć, że nie jest tak źle. Wynik 13% nie jest taki zły :)

Na samym końcu jest czytanie z wynikiem 4%. co oznacza, że praca z tekstem nie stanowi dla Was większego problemu. Rozumiecie to, co czytacie, a jeśli nie wszystko, to udaje się Wam zrozumieć tekst domyślając się znaczenia słów z kontekstu.

A teraz jeszcze raz wrócę do 'mówienia' i 'gramatyki', bo to jednak zwycięzcy mojej ankietki. Pisałem wyżej, że zastanawiające jest to, że mówienie jest tak olbrzymim problemem, skoro tyle dzisiaj mówi się o nowoczesnych metodach nauczania, o tym, że języka uczymy się po to, by móc się dogadać z innymi użytkownikami tego języka. Okazuje się jednak, że szkoły najwyraźniej mają inne priorytety. Wydaje mi się nawet, że wiem jakie... Czy nie chodzi przypadkiem, o to, żeby jak najlepiej uporać się z maturą pisemną? Przecież mówienie na egzaminie maturalnym nie ma większego znaczenia, bo nikt tej sprawności - oz grozo! - nie bierze pod uwagę na etapach wyżej. Nauczyciele skupiają się na ćwiczeniach dotyczących wykonywania poleceń, które są na egzaminie pisemnym i jak sądzę tragicznie zaniedbują mówienie... Ergo... na lekcjach języka angielskiego się nie mówi, dlatego tak wiele osób obawia się poważnie sprawności, która tak naprawdę powinna być sprawnością numer jeden na lekcjach języka obcego!

No dobrze... to skoro nie ćwiczy się mówienia, to może ten czas jest solidnie wykorzystywany na porządną naukę niepopularnej gramatyki? Otóż ja widać, chyba nie specjalnie, ponieważ gramatyka 'leży'... Zastanawiające jest zatem to, co tak naprawdę dzieje się na tylu godzinach języka obcego, skoro wiele absolwentów opuszcza szkoły i boi się używać języka (jednym z powodów jest oczywiście obawa przed popełnieniem błędów, bo nie ma ugruntowanej wiedzy z gramatyki)?

A może to wszystko nie jest prawdą? What do you think?

No comments:

Post a Comment

Say something here!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...