Wednesday, July 15, 2015

Do you like tropical fruits?

Well, I do... :) Some of them are hard to get in an ordinary shop... others are quite popular but I don't buy them as often as citrus fruits or our domestic produce :) There also some tropical fruits that I have never tried in my life... Let's have a look at them :)

PINEAPPLE

...czyli ananasek... Mój syn nauczył się od Cejrowskiego, jak właściwie kroić ananasa :) Muszę przyznać, że jest to metoda logiczna, sensowna i bezpieczna :) Zobaczcie sami:



MANGO

... to chyba najtrudniejsze słowo po angielsku do zapamiętania, ponieważ po polsku jest dokładnie tak samo, czyli mango :)

LYCHEE

...czyli liczi... taki dziwny owoc, ze skórką jak papier... i wielką pestką w środku... poza tym za dużo się tym nie najecie, ponieważ tego białego miąższu wokół pestki jest dosłownie tyle co nic... poza tym smak wg. mnie jest taki sobie... Warto też zwrócić uwagę na wymowę... niektórzy się kłócą, że wymawia się tak, inni że siak... spradź tutaj :)

COCONUT


... czyli kokos... super owoc, tylko, że niezbyt bogaty niestety w to mleko... :) Najfajniejsze w kokosie jest to super miejsce, jego pięta achillesa, przez które można się łatwo wbić po mleko... cały owoc jest dość twardawy... I ciekawostka... co jest bardziej niebezpieczne... kokos czy rekin? :) Otóż okazuje się, że spadający kokos... ponieważ, jak sami możecie poczytać tutaj... rocznie od spadających kokosów ginie około 150 osób, czyli dziesięciokrotnie więcej niż od ataków rekina!

POMEGRANATE

...czyli granat... też wg mnie szału z tym granatem nie ma... wolę jabłka :)

PASSION FRUIT


...czyli owoc męczennicy lub marakuja... Nie wiem co o nim powiedzieć, bo nigdy nie jadłem... Ale nazwa, szczególnie ta pierwsza, raczej nie zachęca... :) Ale może ktoś z Was miał (nie)przyjemność to konsumować... Podzielcie się wrażeniami :)

STARFRUIT


... czyli karambola... też (nie)stety nie miałem (nie)przyjemności popróbować... Nazwa polska pochodzi od angielskiej, ponieważ druga nazwa tego owocu to właśnie carambola... Ciekawe dlaczego tak to się nazywa? A może po zjedzeniu łatwo spowodować karambol? :)


Which is your favorite? Why? How often do you have them? How do you eat them? 

2 comments:

  1. Marakuja średnia, ale w koktajlach może być. Starfruit jest raczej do ozdoby drinków i do sałatek. Nawet w Azji nie widziałam by się nim zajadano osobno. Co innego dragon fruit, mój ulubiony, pyszna jest śniadaniowa sałatka owocowa ze smoczym owocem w roli głównej. W Azji poludn-wschodniej wszędzie jest jeszcze słynny durian. Owoc, który się kocha lub nienawidzi. Przez znawców uznany za najpyszniejszy owoc świata, ale w samej Malezji jest gatunków bez liku, więc nie wiem który jest taki dobry bo mnie nie powala a ma jedną bardzo przykrą cechę o której informują też znaki drogowe i inne. Wygugluj dyriana. Pozdrawiam. ps. Dzięki za marakuję moja znajoma przewodniczka wpaja swoim turystom że to owoc pasji a jak jej radziłam zajrzeć do słownika to się obraziła.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki Aga! Sounds like you're a real globetrotter :) Wielkie dzięki za podzielenie się Twoimi doświadczeniami! O durianie słyszałem... największy śmierdziel świata :)

      Delete

Say something here!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...