Thursday, July 30, 2015

Life-changing questions...

I once read some text in which Bennewicz was mentioned along with some life-changing questions of his... The text discussed the so called 'border questions' which make you grow and which allow you to overcome some invisible borders between you and your new stage of life...

Here, I've found some vblog in which Bennewicz mentions one of his border questions; take a look:


Do you believe in the power of border questions? I myself do not really know... What I know for sure is that it's good to spend time with yourself having some sort of monologue in which you ask yourself a whole range of questions. They could make you think of your current issues in a slightly different way... and perhaps... you can even make up with some nice solutions!

Here are some other border question that I've found:

  1. If you were to do only one productive thing, what would it be?
  2. What was the last time you felt happy?
  3. What would you do today if you knew that you'd die tomorrow?
  4. If you didn't worry about surviving, what would you do in life?
  5. If all your relatives along with their expectations of you didn't exist, what would you do with your own life?
  6. What is the most important thing in your life?
  7. if you were to pass on one, most important piece of advice to a person five years younger than you, what would you say?
  8. Why do you get up from you bed each morning?
  9. What makes your life sensible?
  10. What makes you happy in life?  
Do you know more questions like these? Has finding answers to such questions ever helped you develop yourself? Looking forward to your answers!

Forbes also published a bunch of life-changing questions... Take a look at them here. Are they really that powerful? 

Tuesday, July 28, 2015

What do you think of people wearing baggy trousers?

My person opinion is that baggy trousers (workowate spodnie) look scruffy but I don't mind others wearing them. I understand there are various fashions and each person has their own one so I it's none of my business whether someone is wearing baggy trousers or no trousers at all :) Anyhow, baggy does not necessarily evoke positive feelings in me :)


What about rosy cheeks (rumiane policzki)? Do you know anybody whose cheeks are naturally rosy? Do you think rosy cheeks are a sign of good health?

What about patterns (wzory) on the clothes you wear? Do you like dots, flowers or just plain clothes? I think I do like plain clothes, i.e. without any patterns. But just think of Cejrowski and his Hawaii pattern shirts... Do you like such patterns?


Now a nice topic... spotty faces (pryszczate twarze)... It's often an issue for teenagers. I remember that when I was a teenager, my spotty face wasn't that spotty... Instead, I had spotty back, which was a problem for me, especially when I had to go to a swimming pool each week. I remember my embarrassment each time I had to take off my shirt :) But time passed and I grew out of my spottiness :)

Another word is thin (chudy). By the way... can you tell the difference between being thin and slim? When are you slim and when do you start getting thin? They say that you are thin when you start looking ugly, whereas when you are slim, you are still attractive. But is it easy to spot the border between the two?

What is your favorite material (materiał) when it comes to clothes? Do you like silk, cotton or chiffon perhaps? As far as I'm concerned, I do like cotton and denim. What about you?

And finally... upturned noses (zadarte nosy)... Do you have an upturned nose? Do you like your nose? Do you think that people with upturned noses are nicer? Would you say that having an upturned nose makes you a more confident person? What do upturned-nosed people have in common?

 


Monday, July 27, 2015

Najpiękniejsze miejsce na świecie to…

Najpiękniejsze miejsce na świecie to…

 …miejsce, w którym poczujesz się dobrze nie tylko dlatego, że będziesz w dobrym nastroju, ale również dlatego, że miejsce to zagwarantuje taki zestaw czynników, który spotęguje Twoje dobre samopoczucie. A jeśli czujesz się w danym miejscu wspaniale, zaczynasz je postrzegać jak miejsce najpiękniejsze na świecie.

Jakich emocji powinieneś doświadczyć, żeby w danym miejscu poczuć się fantastycznie i wyjątkowo? 

Cóż… psychologowie potrafią wskazać szereg najważniejszych pozytywnych dla człowieka emocji, których doświadczenie pozwala poczuć się właśnie tak!

Jakież to emocje, jakie czynniki i jakie to miejsce, które jest dla mnie najpiękniejszym na świecie? Jest takie! Jego współrzędne geograficzne to 51° 30' N i 00° 07' W. Wiecie o jakim miejscu mowa? Tak! Jest to miasto, o którym powiedział niegdyś Samuel Johnson „Jeśli jesteś znudzony Londynem, to jesteś znudzony życiem.”

Tak, Londyn – to moje najpiękniejsze miasto na świecie, ponieważ w tym mieście doświadczyłem wszystkich najbardziej pozytywnych uczuć…

Po pierwsze miłości… bo to właśnie w Londynie spędziłem z żoną tzw. ‘miodowy miesiąc’. Był to niesamowity czas, kiedy cieszyliśmy się sobą, przepiękną metropolią i tym co miała i nadal ma do zaoferowania! To właśnie ten pierwszy kontakt ze stolicą Wielkiej Brytanii sprawił, że zakochałem się w tym niesamowitym mieście nieskończonych atrakcji, niespodzianek, uroczych miejsc i wspaniałych spotkań. Ciągle mam żywe wspomnienia niesamowitej atmosfery na Covent Garden, zakupów na Oxford Street, czasu spędzonego w dzielnicy West End, czy wspaniałych spacerów po Regent’s Park i St James Park…

Po drugie radości, ponieważ Londyn to miasto, w którym jest bardzo długa lista miejsc, przebywanie w których, tak jak miało to później miejsce podczas naszych wyjazdów rodzinnych, napawa przeogromną radością. Nasze przygody w Harrods, radość z eksplorowania takich miejsc jak Believe It or Not!, Madame Tussaud’s, Sherlock Holme’s Museum czy mnóstwo uciechy z wizyty z London Dungeon czy przejażdżki na London Eye, z którego podziwialiśmy przepiękny Londyn aż po horyzont…  
Po trzecie rozrywka, której ogromne ilości doświadczyliśmy płynąc Tamizą do Greenwich, zwiedzając wspaniały Tower of London, Tower Bridge wraz z muzeum, ciesząc się wspaniałym London Zoo i London Aquarium. Rozrywką było dla nas przesiadywanie w rozmaitych kafejkach i restauracjach w centrum miasta, w Chinatown czy na Soho.

Po czwarte podziw… Tak! Londyn zachwyca niemal na każdym kroku nie tylko swoim kosmopolitycznym klimatem, wspaniałą architekturą, pomnikami, ale też najstarszym systemem metra, kościołami i kościołami, muzeami, parkami i swoją energią… Będąc w Londynie, trudno nie podziwiać St Paul’s, Westminster Abbey, the Globe, the Parliament… ale także the City ze swoim nowoczesnym ‘ogórkiem’… J



Po piąte inspiracja… Londyn to miasto, które inspiruje na wiele sposobów… swoją historią (Museum of London), stylem życia mieszkańców, co można po części zaobserwować w zatłoczonych pub’ach, na leżakach w Hyde Park’u oraz wmieszanych w to wszystko mnóstwem turystów z całego świata odwiedzających tak sławne miejsca jak British Museum, National Gallery, Tate Gallery, Royal Opera House, czy popularny Buckingham Palace. 

Londyn to także, miejsce, w którym w człowieku rodzi się ciekawość… Kiedy odwiedzasz takie miejsca jak Natural History Museum czy Science Museum, w Twojej głowie zaczynają pojawiać się dziesiątki pytań o wiele rzeczy… czujesz potrzebę zgłębienia swojej wiedzy na taki czy inny temat… Obydwa wspomniane muzea to prawdziwy raj dla ciekawych świata…

Na koniec chcę Cię zapewnić, że Twój wyjazd do przepięknego, atrakcyjnego, pełnego wigoru i najrozmaitszych ciekawostek miasta o nazwie Londyn sprawi, że właśnie to miejsce stanie się także Twoim najpiękniejszym miejscem na świecie…

P.S.

Please like this article HERE! Thank you!


Rafał Szypulski

(Zdjęcia pochodzą z prywatnego albumu.)

Sunday, July 26, 2015

Zapraszam!


Do you have thick hair?

spiky hair
Dzisiaj rozpocznę krótką serię postów poświęconych wyglądowi zewnętrznemu. Nie będę się rozpisywał, bo nie ma specjalnie o czym... Ale tak wakacyjnie i bezboleśnie chcę napisać o kilku wyrazach/zwrotach na temat aparycji :) Podaje po siedem punktów, żeby Wasze mózgi dały te kilka wyrazów ogarnąć, bo taka podobno dawka słów dziennie jest lekkostrawna :)

Bardziej zaawansowani użytkownicy języka oczywiście znają to słownictwo... ale pomyślmy także o tych, którzy dopiero uczą się języka... Może coś ich tu zaskoczy... Tak czy owak, warto sobie każde słówko puścić przez oczy i mózg, czy to w celach naukowych, czy zwyczajnie w ramach powtórki :)

Zatem słówka na dzisiaj brzmią:

szerokie ramiona – broad shoulders
ciemne włosy – dark hair
nastroszone włosy – spiky hair
gęste włosy – thick hair
podpuchnięte oczy – puffy eyes
gładka cera – clear complexion
brwi – eyebrows

A teraz praktycznie odniosę się do tych słów opisując nieco swój własny wygląd ;) 
  • I wish I could have broader shoulders like those knights in the Middle Ages whose shoulder circumference was about 2 meters :)
  • I like dark hair... but mine is dark blond...
  • I used to have spiky hair when I was a kid... today my hair is slowly receding...
  • So perhaps I should just skip talking about thick hair... :)
  • When I don't get enough sleep, I have puffy eyes the next day.
  • I'm not sure if my complexion is clear... I don't pay that much attention to it. It's so because it probably is clear... 
  • I have my eyebrows trimmed each time I visit my barber :)
A jak tam Wasze thick hair and broad shoulders?

Friday, July 24, 2015

Wyrażanie przyszłości za pomocą zwrotu "be going to"

Hello!

Dzisiaj słówko na temat bardzo przydatnego zwrotu służącego do mówienia o przyszłości, tj.

TO BE GOING TO

Może wiecie, a może nie, że w angielskim nie ma tak naprawdę jednego sposobu mówienia o przyszłości :) Za to między innymi kocham angielski... Jest to język, który ma 'w ofercie' mówić ogólnie ponad 10 sposobów wyrażania przyszłości... i każdy sposób jest dobry do czego innego... Także warto zagłębić się w to, jak o przyszłości po angielsku można mówić, i których konstrukcji do czego można użyć. Niesamowite!

Dzisiaj chciałbym skupić się wyłącznie na BE GOING TO, który to zwrot wykorzystuje się do dwóch rzeczy, mianowicie do mówienia o:

1. INTENCJACH oraz
2. PEWNEJ PRZYSZŁOŚCI WYRAŻONEJ NA PODSTAWIE TERAŹNIEJSZYCH SYMPTOMÓW

Wyjaśniam... Co to są intencje? To są te przemyślenia i decyzje, które tworzą się w głowie po pewnym czasie zastanawiania się nad nimi. Oznacza to tyle, że intencja to nie jest coś spontanicznego, coś nieprzemyślanego, ale coś, nad czymś spędziliśmy już trochę czasu zastanawiając się nad plusami tej decyzji, nad jej minusami, i tak dalej... Dlatego dzięki super zwrotowi BE GOING TO możemy wypowiedzieć dla przykładu kwestie następujące...

  • I am going to go to Bosnia this summer.
  • My wife is going to pack things at the weekend.
  • We're going to go via Radom.
  • We're going to stay in a lovely guest house.
No i punkt drugi... czyli coś co nazwałem długo i pokracznie tak"PEWNEJ PRZYSZŁOŚCI WYRAŻONEJ NA PODSTAWIE TERAŹNIEJSZYCH SYMPTOMÓW"... Co to znaczy? Otóż wyrażenie BE GOING TO służy też, by powiedzieć o tym, co jest wielce prawdopodobne, że się stanie, ponieważ widzimy na co się zanosi... Kapujecie? Każdy z nas ma swoje doświadczenia, wiemy różne rzeczy ze swoich obserwacji, sparzyliśmy się nieraz na swoich błędach, więc sporo wiemy... Wiemy na przykład kiedy zanosi się na burzę... Otóż wtedy, kiedy niebo staje się ciemne, kiedy zaczyna pojawiać się silniejszy wiatr, kiedy robi się ciemno, a chmury się nawarstwiają...  Dlatego, w takich sytuacjach, kiedy obserwujemy na co się zanosi, najlepiej jest użyć BE GOING TO, do opowiedzenia o przyszłości, która w danym momencie wygląda na na bardzo prawdopodobną, ponieważ widzimy wszelkie jej oznaki... Stąd, możemy powiedzieć rzeczy następujące:
  • It's going to rain! Just look at the sky!
  • She is going to give birth to her baby soon. Just look at the size of her belly.
  • Hey! Look at this fat cat walking on that thin branch! It's going to crash!
  • This driver is crazy going at 50 mph in a built-up area! He's going to cause an accident!
Czy jasno opowiedziałem o TO BE GOING TO? Macie jakieś pytania, a może wątpliwości? Piszcie!





Wednesday, July 22, 2015

Do you like your bike?

I like mine :) It's great to go on a bike every now and then, especially with my son :) We do different routes, some of them include rides around the town and others are a bit longer and we cycle through neighboring villages. Anyhow, riding a bike is always great fun.

My bike is this...

I am not a bike freak but I believe that if you're learning English, you should know a few basic bike words such as these...

air valve - zawór powietrzny
baggage carrier - bagażnik
brake - hamulec
brake lever - klamka hamulca
chain - łańcuch
chain guard - osłona łańcucha
fender - błotnik
fork - widelec
front brake - hamulec przedni
front tire - przednia opona
gearshift - przerzutka
grip - chwyt
handlebar - kierownica
headlight - lampa przednia
hub - piasta
kick-stand - nóżka, podpórka
pedal - pedał
rear brake - hamulec tylny
rear tire - opona tylna
rim - obręcz koła
saddle - siodło
spoke - szprycha
tire - opona
tire pump - pompka do kół

And... when you're fed up with your bike, you can go for the smallest bike on Earth... :) Just take a look at this lovely practical solution...


Tuesday, July 21, 2015

Do you play any instrument?

Sóweczka (Glaucidium passerinum),
Fot. Artur Mikołajewski, Wikipedia CC
I... used to... I used to play the accordion... I like this instrument although my wife says its sounds too folky and it's too loud... I also lose the 'instrument battle' with my son who beautifully plays the guitar... I also had a period of time when I played the djembe :) I think to myself that perhaps I'll have other opportunities in my life when I'll be able to get back to playing either the accordion (most likely when I retire...) or hopefully a bit sooner the djembe...

But this is all about me... This post is about another student I have had the pleasure of teaching. He's called Stach... A great and intelligent guy who I admire for his being in love with nature... He says that his most desired holiday destination is Białowieski Park Narodowy (the Bialowieza National Park), where he loves spending time watching birds, especially sóweczka (the pygmy owl)...  If you are also interested in birdwatching and nature you might wish to visit Stach's interesting blog here...

And now the key part... I started off making a reference to playing instruments... so let me just continue to the point I wish to make today, that is Stach's another passion... he plays the guitar professionally (although his job is totally different) and records his performances... I do encourage you to visit his YT channel here :)

Just take a look and listen what a great player he is...

And again... I have to say that I do admire such people as Stach for who they are... not just an effective user of English :) but also a father, husband, nature lover and a great guitarist... It's amazing how people can devote themselves to their families without neglecting their hobbies... Stach is a walking encouragement for me and hopefully for you too that once you really want to achieve something, it is possible through your love of what you cherish and believe :) 
Stach, thanks! 

Monday, July 20, 2015

Do you know what bike trial is? I didn't... until I met Peter :)

Source: Peter's private album.
Hi Everyone!

Today I wish to write a few things about a great guy I have the pleasure of teaching English and a few more about his hobby, that is bike trials :)

Peter is a great man in many ways... Not only is he a husband and father but also does an interesting job and has many interesting hobbies including riding a bike in a very special way :)

Source: Peter's private album.
First of all, Peter works on TV sites... Although he tried to explain to me what he does there... to be honest, I still don't really have the right picture... :)

Anyway, I know he monitors and maintains TV towers... This, however, is not what I find so exciting about his job... I love the places he has to work at! These include mountains, like the one near Rabka, where he spends his working time, often at night and... here comes the best part... in really beautiful locations from which he can admire the Tatra Mountains or Kraków... When I saw the pictures, they were just breathtaking... I wish I could spend time on such a TV site... not necessarily working too much... but those views... Oh Gosh! :)


The other thing I want to talk about is Peter's unique and extreme hobby, that is bike trial... Before I got to know Peter, I had been aware of crazy people who used their bikes in many abnormal ways. One of these is bike trials which is an individual sport, which in order to do, you need a special bike. The job of such a rider is to maneuver and balance on his bike well enough to complete specially designed either artificial or natural sections.

You just :) need to do these sections trying to avoid touching the ground for if you do touch the ground you get penalty points... This is what I have understood from Peter's explanations... Peter's best score so far is 0 penalty points, which means he is astoundingly good at bike trials!

In the pictures you can see his lovely bike whose frame, as I've learnt, is made of aluminium and the handlebar is made of light carbon fiber. His bike has to be extremely light and obviously has to have very good brakes. There are even CNC drilled holes in the bike rims... all this to make it as light as possible. What surprised me most is that this bike doesn't have a saddle! I guess I have seen people performing on such bikes but, for some reason, I had never paid attention to this detail, which seems quite obvious for me now.... You simply don't need a saddle... there's no time for this :)

Just take a look at what this guy can do! It's utterly epic!


Or this... Isn't he just incredible?



Well... What else can I say... I do admire such people who have their passions and are extremely good at what they do! I find such people inspirational for they send out the message that you can achieve a lot though hard work, devotion and setting goals! Peter, thank you for sharing your story and for being my student :)



Thursday, July 16, 2015

Jak często korzystasz z czegoś, co zwie się 'grater'?

Ja, przynam szczerze... dość rzadko... Nie ma zwyczajnie takiej potrzeby... może kiedyś było to narzędzie używane częściej, ponieważ częściej robiło się różne rzeczy w domu... Dzisiaj, cóż... Ale czasem się przydaje w kuchni :) Mówimy o czymś, co nazywa się...

GRATER

...czyli tarka, która wygląda tak...



Czy wiecie wszystko o tarce? FIlmik niżej pokazuje cztery ciekawe sposoby wykorzystania tarki! Take a look:



A few examples from the Internet:
  • I injured myself when I scratched my hand against the sharp surface of my cheese grater.
  • I've bought a great grater recently! :) 
  • Do you know which side of the grater is used for what?
  • When was the last time you used your grater?
  • Do you have to be a strong person to use a greater?
  • Which vegetable is the toughest to grate on your grater?        

My question to you:
Do you have a grater? When did you use it last time?

Wednesday, July 15, 2015

Do you like tropical fruits?

Well, I do... :) Some of them are hard to get in an ordinary shop... others are quite popular but I don't buy them as often as citrus fruits or our domestic produce :) There also some tropical fruits that I have never tried in my life... Let's have a look at them :)

PINEAPPLE

...czyli ananasek... Mój syn nauczył się od Cejrowskiego, jak właściwie kroić ananasa :) Muszę przyznać, że jest to metoda logiczna, sensowna i bezpieczna :) Zobaczcie sami:



MANGO

... to chyba najtrudniejsze słowo po angielsku do zapamiętania, ponieważ po polsku jest dokładnie tak samo, czyli mango :)

LYCHEE

...czyli liczi... taki dziwny owoc, ze skórką jak papier... i wielką pestką w środku... poza tym za dużo się tym nie najecie, ponieważ tego białego miąższu wokół pestki jest dosłownie tyle co nic... poza tym smak wg. mnie jest taki sobie... Warto też zwrócić uwagę na wymowę... niektórzy się kłócą, że wymawia się tak, inni że siak... spradź tutaj :)

COCONUT


... czyli kokos... super owoc, tylko, że niezbyt bogaty niestety w to mleko... :) Najfajniejsze w kokosie jest to super miejsce, jego pięta achillesa, przez które można się łatwo wbić po mleko... cały owoc jest dość twardawy... I ciekawostka... co jest bardziej niebezpieczne... kokos czy rekin? :) Otóż okazuje się, że spadający kokos... ponieważ, jak sami możecie poczytać tutaj... rocznie od spadających kokosów ginie około 150 osób, czyli dziesięciokrotnie więcej niż od ataków rekina!

POMEGRANATE

...czyli granat... też wg mnie szału z tym granatem nie ma... wolę jabłka :)

PASSION FRUIT


...czyli owoc męczennicy lub marakuja... Nie wiem co o nim powiedzieć, bo nigdy nie jadłem... Ale nazwa, szczególnie ta pierwsza, raczej nie zachęca... :) Ale może ktoś z Was miał (nie)przyjemność to konsumować... Podzielcie się wrażeniami :)

STARFRUIT


... czyli karambola... też (nie)stety nie miałem (nie)przyjemności popróbować... Nazwa polska pochodzi od angielskiej, ponieważ druga nazwa tego owocu to właśnie carambola... Ciekawe dlaczego tak to się nazywa? A może po zjedzeniu łatwo spowodować karambol? :)


Which is your favorite? Why? How often do you have them? How do you eat them? 

Tuesday, July 14, 2015

Do you like citrus fruits?

Well, I do... :)
I love the following...

GRAPEFRUIT

... czyli grejpfrut... uwielbiam świeżo wyciśnięty sok :) 

LIME
... czyli limonka; sok z limonki jest super...

LEMON

... czyli cytrynka; rano, na czczo... z wodą... podobno odchudza :)

ORANGE

... czyli pomarańcza... wyobraźcie sobie tylko... wyśmienite, dojrzałe pomarańcze... i świeży, zimny sok... :)  

Which of these fruits do you like the most?


Monday, July 13, 2015

Do you like berries?

Well... I do :)
The problem with berries, however, is that there are so many different berries :) When you're learning English, the berries can make you feel a bit confused at times :)

What berries are there? Well, let's look at them...

STRAWBERRIES

... czyli tzw. truskawki :) bardzo smaczne, kiedy są naprawdę prawdziwe, słoneczne, bez wzmacniaczy, powiększaczy, uzdatniaczy itp. - czyli jak są naprawdę polskie :)

BLUEBERRIES

...czyli jagody... w tym roku pdobno coś cienko z jagodami... a może się mylę... Był ktoś na jagodach? Jak sytuacja? 

RASPBERRIES
...czyli malinki :) Coś pięknego... takie prosto z krzaczka... Pamiętam takie u babci i u dziadka żony :) Duże, smaczne...

GOOSEBERRIES

...czyli agrest. Agrest jest super, jak nabierze już absolutnej dojrzałości... Oj... gdybym miał ci ja działeczkę... :)

BLACKBERRIES

...czyli jeżynki... też smaczniutkie... ale chyba z tego wszystkiego najmniej je lubię :)  

A jak jest z Tobą? Które 'berry' lubisz najbardziej? Masz krzaczek tego czy owego?

Zróbmy wyścigi na najlepsze 'berry' z tej listy :) Ja jestem za raspberry! :)

Friday, July 10, 2015

Do you like figs?

I do. :) Unfortunately, they don't grow in Poland so you can't enjoy them as much as you'd like to :)

But if you ever go to Croatia in August, you can enjoy ripe (dojrzałe) figs straight from trees!

Anyhow, the fruit for today is called

FIG

... czyli figa po polsku :)

Słówko krótkie, łatwe do zapamiętania i wymowy... Ale skoro o figach, to chciałbym wrzucić tutaj też super zwrocik:

not give a fig about something

...czyli nie dbać o coś/mieć coś gdzieś...

Is there anything you don't give a fig about?

Thursday, July 9, 2015

Do you like kiwi?

I do. :) Although I am not very fond of kiwi skin again... Those little hairs give me goose pimples (gęsia skórka)... I read somewhere that kiwi fruit are very rich in vitamin C...  I like kiwi especially in winter... Are you the same?

Anyway, the word kiwi is not a problem for Polish learners of English, is it? We have the name word in Polish, but... the pronunciation of this word is what may be new for you; just take a look here at how you pronounce this word :)

And finally, did you know that a Kiwi is a someone from New Zealand, that is Nowozelandczyk?

Do you like kiwis? Do you know any Kiwis? Write to me!

Wednesday, July 8, 2015

NAJLEPSZE BLOGI JĘZYKOWE 2015 - samochwałka :)

Witajcie!

Piszę, żeby podzielić się z Wami radosną informacją!

Otóż w niezależnym badaniu polskich blogów językowych wykonanym przez EF Education First niniejszy blog został zauważony w dwóch kategoriach!

Cytuję za oryginalnym artykułem, do którego przeczytania zapraszam tutaj!

Najbardziej rozgadani
(czyli najczęściej postujący)
  1. wloskicafe.blogspot.com
  2. englishdirect-rafal.blogspot.com
  3. angielskic2.pl
  4. dianakorzeb.pl
  5. fullofideas.pl
  6. loveforfrance.majakka.pl
  7. zlaphiszpanskizarogi.blogspot.com
  8. zapistnik.blogspot.com
  9. woofla.pl
  10. agnieszkadrummer.wordpress.com
Najbardziej merytoryczne
  1. blog.tyczkowski.com
  2. languagelifestyle.pl
  3. hone-your-english.blogspot.com
  4. angielskic2.pl
  5. englishmyway.pl
  6. mowpohiszpansku.pl
  7. englishforlunch.pl
  8. wloskicafe.blogspot.com
  9. englishdirect-rafal.blogspot.com
  10. dianakorzeb.pl
Ranking został sporządzony przez niezależną jednostkę EF Education First. EF zajmuje się szeroko zakrojonymi badaniami na temat nauki języków obcych, opracowując najbardziej zaawansowane systemy nauczania. EF Education First posiada bogate doświadczenie w tematyce nauczania języków obcych i na potrzeby niniejszego raportu wystąpiło w roli bezstronnego eksperta językowego.
Analiza została przygotowana w oparciu o dane zebrane z następujących serwisów: Majestic, MOZ, Similarweb, BuzzStream, Facebook. Dane przedstawiają stan na dzień 1 lipca 2015 roku. Analizie zostało poddanych 108 blogów językowych. 26 blogów zostało wykluczonych z analizy, gdyż nie były aktualizowane przez ostatnie 3 miesiące. 3 blogi zajmujące dość wysokie miejsca w rankingach zostały ostatecznie wykluczone z analizy ze względu na nieadekwatność tematyczną.

Dziękuję Wam serdecznie kochani Czytelnicy tego bloga, za to, że jesteście, ponieważ to Wy stanowicie moją inspirację do pisania tego bloga :)



Do you like peaches?

I do although no so much... I like them peeled and in something... The fibery hairs (włoski z błonnikiem) on peaches send me shivers down my spine (ciarki po krzyżu) each time I touch them so I prefer peaches that are already peeled (obrane)... and used in a salad or in some other way.

Słówko 'peach' to brzoskwinia. Wyżej pisałem, że nie przepdam za skórką brzoskwini, bo jest taka włsokowata i za każdym razem jak nawet pomyślę o tej skórce, to chodzą mi ciary po plecach :)

Jak obrać brzoskwinie, żeby nie motać się z tą skórką, której osobiście nie lubię, i którą w ogóle ciężko się obiera... Zerknijcie na fajny sposób, w jaki można brzoskwinie obierać :)


Ale ja nie o tym... W brzoswkini jest pestka, czyli stone (BrE) lub pit (AmE)... Warto też wiedzieć, że miąższ brzoswkini, czy inny... to flesh.  

Warto też znać kilka fajnych znaczeń słowa 'peach' :) Na przykład:

  • PEACH FUZZ - młodzieńczy zarost, meszek :)
  • TO PEACH ON SB - donosić na kogoś
  • PEACH - rewelka, super
OK, to jakie macie przemyślenia na temat brzoskwini? :)

Tuesday, July 7, 2015

Do you see people around you?

Sure! if we look around, we see people around us. This isn't very complicated, is it? Well, it might be when you come to think of what the word 'see' means for you here. If it means just being able to see with your eyes, hmmm... then, it's now what I am asking about. What does it mean to see people around us? I guess, it's more than just using your eyes. I believe it's also using your heart first, and then your brain.

OK, what am I babbling about? I am babbling about noticing others, especially those who need our help or support. Look around you in your imagination... Who have you seen today? Have you seen people walking in the streets, have you seen your family... your wife, husband, kids? Have you seen your colleagues, friends? Have you seen foreigners? We see so many people around us but do we notice them with our hearts? Do we ever try to feel what they feel?

Of course, I am not talking about us trying to be emphatic towards each single person we see. What I'm trying to say that we should try to be more sensitive to others, especially those we live with, those who suffer or those who need help. This world is so selfish, and we are so self-centered. What we tend to think about is our own business and how we feel while helping others and trying to understand what others feel is both a challenge and a task for everyone.

I am talking about it today for I was really moved by what these German students came up with. Just take a look at this short clip and try to answer yourself a question: What can I do for someone today? Let it be a small thing for your husband/wife, for you daughter/son or a stranger like in this video...

 

Monday, July 6, 2015

Do you like bananas?

I do. :) However, they say that too many a day will grow you fat. Do you think it's true? What if I ate only bananas? Would it be a good deal if I decided to cut out bread, meat, and other all other things and lived on just bananas? Hmmm....

O bananach warto wiedzieć, że przed spożyciem, należy je obrać... Jestem bardzo serio... Znam jedną osobę, którą widziałem na żywo (starszej daty), która jadła banana w skórce pokroiwszy go ładnie w krążki :) Jestem w stanie to zrozumieć, bo sytuacja miała miejsce w czasie, kiedy w Polsce banan był jak UFO i nie było dostępu do Internetu, więc nie każdy musiał wiedzieć, jak do banana się zabrać :) W każdym razie obierać banana i nie tylko,  to peel... Więc można spokojnie od teraz powiedzieć:

Peel your banana first!

A z czego obieramy banana? Właściwie, to nie słyszałem chyba nigdy, żeby ktoś w ogóle mówił o obieraniu banana oraz z czego je się obiera... Ale tak naprawdę, to chyba ze skórki... chociaż brzmi to dziwnie... Aczkolwiek, wywalić się można właśnie na skórce od banana... Więc skórka wydaje się być ok :) Po angielsku powiemy...

BANANA SKIN

Więc, jeśli chcecie komuś powiedzieć, że banana najpierw obieramy ze skórki, to powiedzcie:

Peel your banana skin first!

A jak poprosić o kiść bananów w sklepie? Cóż, normalnie mamy takie czasy, że się o nic nikogo nie prosi... Ale może ktoś ma jeszcze tę przyjemność kupować w małym lokalnym zieleniaku... Wtedy warto poprosić tak:

Could I have this bunch of bananas, please?

Skoro już o bananach, to przypomniały mi się jeszcze dwa fajne zwroty z bananami... Otóż bananów fajnie się używa do mówienia o wściekłości :) Są takie oto dwa zwroty, które warto znać...

TO GO BANANAS

... czyli zwyczajnie wściec się, oraz drugi - jeszcze fajniejszy...

TO DRIVE SOMEBODY BANANAS

.... czyli doprowadzić kogoś do szału :)

Podobno skórka z banana dobrze robi na cerę? Wiecie coś o tym? :)

Friday, July 3, 2015

Do you like apples?

I do. It's said you should like all the fruit that your climate zone offers. Since mine is good for apples, I like apples. Anyhow, I don't want to talk about the word apple as everybody know it... What hopefully fewer people know is the expression:

TO BE THE APPLE OF ONE'S EYE

... czyli być czyimś oczkiem w głowie :) (dosł.: być jabłkiem w oku)

Whose eye's apple are you?

I zupełnie przypadkiem... :) chciałbym powiedzieć o skrajnie przeciwnym zwrocie z wyrazem apple... Otóż słówko to występuje także w pięknym wyrażeniu...

TO BE A ROTTEN APPLE

...czyli jakim jabłkiem? Słówko rotten oznacza zgniły... ale poza tym, że tak możemy mówić o jabłkach, to niektórzy opisują tak innych.... i wówczas określenie rotten apple przybiera nieco bardziej przykrego znaczenia, czyli bydlak, łajdak, drań...

Przy okazji... skoro już o jabłkach, warto wiedzieć, że ogryzek jabłka to

CORE

...a pestka z jabłka, to...

PIP (BrE), albo
SEED (AmE)

Niektórzy twierdzą, że odpowiednia ilość pestek z jabłka może okazać się silną trucizną... Wiecie coś o tym?






Thursday, July 2, 2015

Do you like cherries?

Hello! mamy sezon owocowy, więc będzie o owocach :)Lubicie wisienki? A czereśnie? Ja wolę te drugie zdecydowanie. No i tu jest pewien problem z angielskim pytaniem, które zadałem w tytule, ponieważ jak je właściwie zrozumieć? Czy pytającemu chodzi o wisienki czy o czereśnie?

No cóż... angielski jest bez wątpienia bogatym leksykalnie językiem, ale nie ma chyba dwóch różnych słów na określenie tych dwóch różnych owoców. Ale można sobie z tym problemem poradzić stawiając odpowiedni przymiotnik przed słowem cherry:

  • sweet cherry - to czereśnia
  • sour cherry - to wiśnia
  • black cherry - to rodzaj czereśni (ale nie chodzi o dojrzałość, tylko raczej kolor)
  • wild cherry - to wiśnia/czereśnia rosnąca dziko
  • yellow cherry - to czereśnia, ale żółta w kolorze :)
  • dwarf cherry - to wiśnia/czereśnia karłowata

So which is your favorite?


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...