Monday, April 27, 2015

Do you cheat in exams and tests?

http://tinyurl.com/mg59l9g
No jak tam? Zdarzyło Ci się może trochę pościągać na testach lub egzaminach? Obawiam się, że tak... Nie znam osoby, której by się nie zdarzyło :) Ale może faktycznie jesteś jedną z tych kilku osób, które NIGDY w życiu nie ściągały... Napisz koniecznie i powiedz wszystkim jak to jest, jak się nie ściąga :) Dzisiaj chciałbym przedstawić prosty zwrot ze szkolnego podwórka...

TO CHEAT IN AN EXAM

czyli oszukiwać na egzaminie...

Osobiście oczywiście nikogo nie zachęcam do ściągania w ogóle, a już szczególnie na testach i egzaminach :) Ale zwrot warto znać, bo może trafi się na maturze, albo przy innej okazji. W każdym razie ściąganie jest zagrożone poważnymi konsekwencjami w innych krajach Europy Zachodniej i nie tylko... Ciekawe dlaczego w Polsce nie ma za ściąganie surowych kar... i nie tylko na egzaminie maturalnym, ale w ogóle... Skąd wzięło się powszechne ściąganie w polskiej szkole?

Zapraszam do dyskusji... 


5 comments:

  1. Witaj, sam jestem nauczycielem j. angielskiego, ale muszę przyznać, że zdarzało mi się ściągać. Skąd się to bierze? Trudno powiedzieć dokładnie, ale w naszym kraju jest wiele sfer, w których nie do końca jesteśmy uczciwi.
    Przyznaję również, że nie zawsze reaguję na lekcjach, widząc ściągających uczniów. Czasem sytyacja jest zbyt żenująca dla mnie, by zareagować.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Sebastian... no właśnie, skąd się to bierze? Czy przykład idzie z góry? A może nauczyciele stwarzają jakiś dziwny klimat, w którym "aż się chce siągać"? A może TESTOCENTRYCZNY system edukacji, jaki dzisiaj mamy zmusza młodzież do ściągania z prostego powodu... żeby przetrwać? What's your say?

      Delete
    2. fakt faktem czasem wystarczy połozyc gazete nauczycielowi na biurko a sobie ksiazke na lawke i jedziemy.. ale to sa jednostki wybitne :P z punktu widzenia licealistki jest to nawał miliona sptawdzianow na raz i wybor- ucze sie jednego a drugiego nie. przedmioty na ktorych mi nie zalezy... nie ucze sie wcale i wtedy sciaac mozna i liczy sie tylko ocena na papierku a nie to co zostaje w glowie ;p co innego z przedmiotami których chce sie uczyc (albo maturalnych...) tam nie ma mowy o sciaganiu. poza tym nikt nie chce pisac poprawek w sierpniu, czasem warto wykorzystac okazje i zdobyc ocene na pewniaka ;)

      Delete
    3. Kinga... masz dość sensowne podejście do tematu... :) Ja tam nie potrafiłem - w sensie technicznym - nigdy dobrze ściągać... Był nawet okres , kiedy zazdrościłem ludziom w klasie, że tak sprawnie się organizują :) Ale może wyszło mi to w sumie na dobre... nie wiem :) Wiem jednak, że szkoła potrafi być przykra z tymi sprawdzianami, kartkówkami, testami... i uczniowie chcąc zwyczajnie jakoś przetrwać muszą sobie czasem radzić...

      Delete
  2. Tak długo, jak będziemy sprawdzać wiedzę, a nie umiejętności, tak długo będziemy stwarzać warunki do ściągania.
    Po drugie, ta chęć "oszukania systemu", pokazania, że to ja jestem sprytniejszy jest z nami już od czasów rozbiorów. Case jest zawsze ten sam - my vs oni/system/państwo:)

    ReplyDelete

Say something here!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...